
Kilka dni temu odszedł Tadeusz Szymków. Łączymy się ze wszystkimi, którzy smucą się z powodu tego odejścia.
LECH MOLIŃSKI: (..) Chciałbym zadać Ci pytanie, które dla mnie jest bardzo istotne. Chodzi za mną już jakiś czas, a wydaje mi się istotne do scharakteryzowania Tadeusza Szymkowa jako aktora – i jako człowieka. Kiedy oglądam filmy i spektakle z Twoim udziałem, odnoszę wrażenie, że jesteś chłopcem, uwięzionym w ciele dorosłego człowieka. Cierpisz na syndrom wiecznego chłopca, Piotrusia Pana?
TADEUSZ SZYMKÓW: (śmiech) Coś w tym jest, nie ulega wątpliwości. W tej chwili mam 50 lat, ale nikt mi nie daje takiego wieku. Czuję się znakomicie fizycznie, świetnie psychicznie – momentami (śmiech) – i tak sobie myślę, że mam ogromny optymizm, być może stąd wynika taki odbiór mojej osoby. Uważąm, że w ogóle warto uśmiechać się w życiu, nawet do siebie – już pomijam ten zawód. Słuchaj, a niech będzie we mnie ukryty ten Piotruś Pan! Dopóki on jest, mogę zrobić coś ciekawego.
Czyli przyznajesz się do pewnej niedorosłości. Połączyłbym to z wyprowadzką z Wrocławia. Jedno i drugie może być formą ucieczki. U Ciebie tak to wygląda?
Można tak stwierdzić.
Przed kim/czym ta ucieczka?
Może zabrzmi to trywialnie i dziwnie, ale ja całe życie uciekam przed sobą.(…)
[z wywiadu Lecha Molińskiego z Tadeuszem Szymkowem, "Wieczny chłopiec z pocerowaną duszą" NT02 ]
Tagi: Lech Moliński, tadeusz szymków
czerwiec 12, 2009 o 6:31 pm |
Jeśli jesteś twórcą, to zapraszam do siebie!
“Fu Try Na”
Pierwszy Portal Społecznościowy
Teatrów oraz Twórców Sztuki Niezależnej
TEATR, KINO OFFOWE, MUZYKA, PLASTYKA, FOTOGRAFIA
forum dyskusyjne – artyści z całej Polski!
http://www.fu-try-na.pl
WYŁĄCZNIE TWÓRCY!