Junge Wolfen – kontrpismo – zin – zjawisko miało kryć tyły przed wrogami wolnego edytorstwa, miało wprowadzić absurd w nasze życie, siać zniszczenie po akademikach i kampusach…Jednak młode wilki wystawiają cierpliwość nas wszystkich na ciężką próbę…
Byliby jednocześnie zagrożeniem, jak i dowodem na to, że nasza linia jest słuszna. Dlatego wieści napływające z blogów redaktorów Junge Wolfen tak bardzo krzepiły i radowały. Szczególnie wiadomość o deadline, (która ukazała się już dość dawno), sprawiła, że czytelnicy na poważnie zaczęli szykować się do premiery. Ale zaraz po tym: cisza…
Czy to tylko cisza przed burzą ? (która ma jeszcze bardziej rozbudzić apetyty?!)
W zasadzie należałoby zapytać Junge Wolfen…
Dlatego pytamy: co z Wami ? ? ?
Tagi: junge wolfen

czerwiec 1, 2008 o 10:09 pm |
my sie nie obijamy
my myslimy
jungle wolfen zyje!
co nagle, to po diable, jak mawiaja babcie
najpierw wyksztalcenie, potem efekty edukacji!
oto nasz cel
enjoy
czerwiec 3, 2008 o 3:05 pm |
jasne chłopaki
wykształcenie = ok, ale czas leci…
czerwiec 7, 2008 o 2:22 am |
Mi tam nie leci